• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 13:41
  • Licznik odwiedzin:1 147 / 1937 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
#Film #Muzyka

Łażąc wczoraj wieczorem po obrzeżach miasta naszła mnie ochota na odwiedzenie cmentarza. Głupi pomysł, zawsze chciałam czegoś takiego spróbować, że w tym roku robię wszystko o czym tylko mówiłam że chciałabym kiedyś przeżyć. O tym innym razem. Tak więc poszłam z kolegą. Na cmentarzu jak na cmentarzu o tej porze czyli pusto i ciemno tylko znicze ładnie świeciły. Było tak spokojnie.
Nie spodziewałam się zombie, czy innych potworków, ale na przykład kotów wybiegających nagle z alejki. Mimo wszystko było fajnie.
Pierwszy dzień szkoły i już wszyscy mówią o maturze. No ludzie jeszcze 8 miesięcy, przestańcie stresować innych! Gadanie nic nie zdziałacie, do roboty trzeba się w końcu wziąć.

Btw. bardzo fajny film, dociera do człowieka dopiero jakiś czas po obejrzeniu, jednak nie dla wszystkich. Uwaga filmik zawiera spoiler!
 

 
#Muzyka

Powracając do tematu miłości na odległość i na dodatek przez internet.

Nigdy nie wierzyłam, że takie coś mogłoby istnieć dopóki mnie to nie spotkało. Od tego czasu zaczęłam się interesować jak takim parom się układa. Poznałam kilka osób w podobnej sytuacji.
1. Polka poznała Japończyka online, po jakimś czasie on przyleciał do Polski. Na osiemnaste urodziny dostało od niego bilet lotniczy do Tokio. Zaczęli się odwiedzać systematycznie i od roku mieszkają razem w Japonii. Jeszcze zaznaczę, że ta dziewczyna ma teraz 19 lat. Nie wiem co z jej planami na przyszłość. Języka nie zna, z pracą będzie trudno zostanie jej tylko zajmowanie się domem.
2. Chińczyk i Polka, tym razem to ona poleciała do niego. Miłość kwitnie i planują przyszłość razem. Dodam, że on ma 18lat a ona 17.
W każdym z tych przypadków kobieta prawdopodobnie zostanie kurą domową, nie tylko przez taką ideologię Azjatów, ale też brak wykształcenia i znajomości języka.Czy to źle? Nie wiem, ale wydaje mi się że takie całkowite uzależnienie od drugiej połówki nie jest dobre. Oceńcie sami.
Różnice kulturowe nie odgrywają jakiegoś wielkiego znaczenia, do wszystkiego można przywyknąć gorzej ze zrozumieniem, ale przecież są kompromisy : )
Jeżeli o mnie chodzi, to nie robię sobie zbytecznych nadziei na to, że kiedyś zamieszkamy razem. Bardzo bym tego chciała, w końcu to moje marzenie. Niestety nie jestem na tyle odważna, żeby rzucić wszystko i podążać za miłością. Nawet boję się naszego pierwszego spotkania. Nie chciałabym być całe życie na łaskach męża, mam swoją dumę. Jeżeli uda mi się dostać i skończyć stomatologie lub medycynę to nie byłabym w stanie poświęcić tylu lat nauki. Opcją jest zamieszkanie w anglojęzycznym kraju.
Jeszcze tyle czasu przede mną, a ja już się martwię takimi sprawami : ]
  • awatar zumila: wiesz chyba masz racje,bo najwaznijesze ze jestes szczesliwa.nie dziwie ci sie ze masz tyle obaw i wiele rozmyslen na ten temat.nie wiem moze gdybym byla tak zakochana tez w facecie z innego kraju to pewnie wiele rzeczy bym zrobila jak ty, tylko ja akurat bym wyjechala i nauczyla sie ichnego jezyka:zeby robote tam miec. wiesz szkole zawsze mozesz skonczyc. ale to zawsze nie wazzne ile bedziesz miala lat.mysle ze najwaznijesze bys kiedys miala w przyszlosci do czego wracac do domu i do swojego kochajacego Ciebie faceta:)
  • awatar Gość: wiesz co, jesteś żałosny i do tego brzydki!!! nie pisz na moim profilu!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
#Muzyka

To co teraz napiszę może zabrzmieć trochę dziwnie. Mam chłopaka online. Dokładniej poznałam go jakieś 1,5 roku temu, ale szybko przestaliśmy ze sobą rozmawiać. Miałam wtedy problemy i mało czasu na używanie komputera. Tego roku w kwietniu postanowiłam do niego napisać i już po miesiącu byliśmy parą. Jest to dosyć dziwna sytuacja pisać "I love u" do osoby, której się nigdy nie widziało (oprócz jednego czy dwóch razy na skype), robić sobie nadzieje i myśleć, że wszystko jest normalnie.
Możecie pomyśleć, że jestem jakimś dzieckiem uzależnionym od internetu co całe życie spędza w domu. I tu was zaskoczę, wychodzę kiedy czuję taką potrzebę, ze znajomymi na piwo czy po prostu poplotkować z koleżankami, ale tak czy siak uwielbiam spędzać czas w domu.
Wracając jednak do tego chłopaka. Poznałam go na anglojęzycznym portalu do języka angielskiego i nie tylko, który zrzesza ludzi z całego świata. Na imię mu Masa i jest Japończykiem. Zawsze marzyłam, żeby mieć chłopaka z Japonii, hehe. Planuje odwiedzić mnie w Polsce tej jesieni. Sama nie wiem czy tego chce. To wszystko dzieje się zbyt szybko. Kłócimy się dosyć często, każda para się kłóci. Czuję, że jestem uzależniona od rozmów z nim : ]
  • awatar zumila: dodawaj cześciej wpisy! napewno wpadne i coś napisze.:) może Ci się przydam koleżanko
  • awatar zumila: kochanie ciesze się że jesteś szczęśliwa,ale pomyślmy racjonalnie?on Japonia ty polska, moze czas znalezc sobie kogos kto naprawde moze Cię przytulić,wkońcu masz już te 18 lat.. nie chcialabys prawdziwej milości?realnej?ja chyba nigdy by,m nie dala rady w takim zwiazku,nawet nie wiem czy takie relacje mozna czyms takim nazywac.. bo przeciez zeby z kims byc naprawde trzeba z tym kims,,być'' .ale i tak zycze Ci powodzenia:* rób to co Ci serce doradzi,nic przeciw sobie :***
  • awatar FUCK life.: To co czujesz, wcale nie jest dziwne. Może Ci się tylko tak wydawać, ale na pewno nie tylko ty sama jako jedyna masz chłopaka przez internet. Sama byłam w takiej sytuacji przez 2 miesiące tylko to skończyłam, bo uważałam, że to nie ma sensu, a może po prostu pokochałam kogoś innego? No ale nie mówimy tutaj o mnie, skoro Ty czujesz się uzależnia od rozmów z nim, to znaczy, że go kochasz, a skoro on chce przyjechać do Polski, to również Cię kocha, życzę wam wytrwałości. : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
#Muzyka

I znowu zaczęłam używać pingera. Moja rozłąka trwała zaledwie od lutego. Jednak usuwając tamtego bloga straciłam możliwość powrotu do przeszłości. Wiem, że to nie tak, jednak tu były wspomnienia z najważniejszych dla mnie chwil. Ludzie, których tu poznałam udzielali mi wsparcia. Teraz ich już nie znajdę. A życie toczy się dalej.
Postanowiłam wrócić, bo mam nieodparta potrzebę dzielenia się emocjami, których sama do końca nie rozumiem.
  • awatar zumila: mną takie same uczucia pokierowały i emocje tak jak i Ciebie teraz,by zalożyć tu bloga. czasem dobrze jest porozmawiać z kimś ,poradzić się kogoś,kogoś kto patrzy na nasze życie z innej perspektywy. ych..ja chyba tez nie wiem co dzisiaj siedzi w mojej glowie. wytrwalości w prowadzenie -znowu bloga :) witam:*
  • awatar FUCK life.: życzę powodzenie w prowadzeniu bloga. mam nadzieję, że znajdziesz nowe osoby, które na pewno będą cię wspierały tak samo jak tamte, a może nawet i lepiej. ; > pozdrawiam. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›